Strona:PL Wyspiański - Legenda.djvu/36

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Dziś wszystko dnia jednego zdolę,
gdy wszystko mam stracone.

Przysięgłam siebie za was ludzie,
by klątwę zdjąć ciążącą.
W śmierci wykupię was i trudzie;
jam oto była klnącą.

Ja jestem wodnej wzięta sile
i wodnej dziewki dziecko.
Przezemnie klęsk i nieszczęść tyle
mnie dolę śle zbójecką.

Zabiłam brata, bratobójcę,
sama bratobójczyni.
Dla krasy mej się zbiegli zbójce
przez mściwy gniew Bogini.

Posiędę z wami, wy okrążcie, —
ostatnią noc śpiewaną.
Na stos mię wiedźcie jutro rano.
Zawiążcie ręce, zwiążcie.

Bywajcie zdrowi, bądźcie zdrowy.
Ostatnia noc śpiewana. —
Śmierć jutro czeka, stos gotowy, —
śpiewajcie mi do rana.

Dziś ino jeszcze na świat patrzę,
dziś jeszcze spolnie ino.
Gasną te Zorze coraz bladsze; —
umierać mi dziewczyną.