Strona:PL Wyspiański - Legenda.djvu/118

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
(Wanda stoi oniemiała, wyprostowana, sztywna i ręce powoli opuszczając, natrafia na wianek i przypomina)
RUSAŁKI
(z pod wody)

Pójdź córo kralino
we wiślany gród.
Srebrem fale płyną,
kwiecia u nas w bród.
Róż krasnych dziewczyno,
pójdź córo kralino,
kwiecia u nas w bród;
ty kwiecie masz u czoła!
W słoneczny weszłaś wschód!
Twój ojciec śpiący woła
z wiślanych głębi wód.

RUSAŁ
(pod wodą)

Łomać wiosła, trzymać prom
i tłuc o skały mętem!

WILKOŁAK
(pod wodą)

Hej mętem tłuc o skały,
pieniste wzburzać wały!
Ciągnąć prom, łomać wiosła,
ażby ława na dno poszła.

ŁOPUCH
(na promie)

Czary, czary, wiosło pęka
i ster prysł w kawały!
Drzazgi jakaś chwyta ręka