Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 1.djvu/183

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Dzikszą myślą był miotan wonczas duch strącony:
„Ha nieprzebaczający — zawołał na skale, —
Znam Cię, ale z miłością nie będę wspominać.
Stokroć spotkam Cię jeszcze w piorunowej chwale,
Dumny, gdy moją dumę Ty będziesz przeklinać.
Stokroć piersi mych wolą gniew w Tobie rozpalę,
W drodzę stanę, ilekroć zechcesz co poczynać...
Na nieskończoność nasze roztoczą się boje:
Ty będziesz światy tworzyć, ja — truć światy Twoje!“

I podniósł się, świadomy swej piekielnej mocy,
I leciał przez ciemności czarniejszy od nocy.

1859.