Strona:PL Wybór poezyi Mieczysława Romanowskiego. T. 1.djvu/031

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


gnuśności ziemi, dotknąwszy jednego z najtragiczniejszych buntowników świata, uciszył wiecznie żywą strunę walki w duszy, aby spokojnie malować, czego przecie nigdy pozatem nie czynił. Gdyby ten anioł stał się buntownikiem, gorący pieśniarz wszedłby w prometejskie szranki, podniósł o ton jeden górność polskiej liry. Ognia uczucia dość miał na to w duszy, lecz nie dość smigłe pewnie strzały myśli, lutnię nie dość strojną pod wichry kosmosu.
Obok „Dziewczęcia z Sącza“ i „Upadłego Anioła“ w puściźnie Romanowskiego znaczy się zdaleka pięcioaktowa tragedya „Popiel i Piast“. Nie przez doskonałość swoją, ale przez śmiałość koncepcyi. Nie przez wbudowanie w długą i wązką perspektywę dziejów łudzących, ostro zatoczonych kształtów ludzkich, nie przez przekonanie nas, że piersi tych postaci zalega światłem życia i żądzą czynu rozedrgana dusza, — bo tego brak właśnie, — ale przez wypełnienie pustki dziejowej ruchem i myślami. Silne obstawanie przy