Strona:PL Wujek-Biblia to jest księgi Starego i Nowego Testamentu 1923.djvu/0511

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


kawanie moje? a cierpliwość moję kto obaczywa?

16.Do najgłębszego piekła zstąpią wszystkie rzeczy moje: cóż mniemasz, że wżdy tam będę miał odpoczynienie?


Rozdział XVIII.

Baldad karze Joba, że nie słucha tych, którzy jemu dobrze radzą, powiadając, jako wiele złego nagotowano złym, żeby to postanowił, iż Job dla grzechów jest skarany.


A odpowiadając Baldad Suchitczyk, rzekł:

2.A dokądże słowa miotać będziecie? Wyrozumijcie pierwéj, tóż mówmy.

3.Czemu poczytani jesteśmy jako bydło, i staliśmy się smrodliwymi przed wami?

4.Który tracisz duszę swą w zapalczywości twojéj, aza dla ciebie będzie opuszczona ziemia, i przeniosą się skały z miejsca swego?

5.Aza światło niezbożnego nie zagaśnie: ani się będzie świecił płomień ognia jego?

6.Światłość zaćmi się w przybytku jego i świeca, która nad nim jest, zagaśnie.

7.Ściśnione będą kroki siły jego, a obali go rada jego.

8.Uwikłał bowiem w sieci nogi swoje, a w okach jéj chodzi.

9.Poimana będzie w sidle stopa jego, i rozpali się pragnienie przeciw jemu.

10.Skryta jest w ziemi łapica jego, a samołówka jego na ścieżce.

11.Zewsząd go straszyć będą strachy, i uwichłają nogi jego.

12.Niech się umniejszy od głodu moc jego, zmorzenie niech przypadnie na kości jego.

13.Niechaj pożre piękność skóry jego, niech strawi ramiona jego pierworodna śmierć.

14.Niech wyrwana będzie z przybytku jego ufność jego: a niech po nim depce jako król zginienie.

15.Niech mieszkają w przybytku jego towarzysze onego, który nie jest: niech potrzęsą w przybytku jego siarką.

16.Ze spodku korzenie jego niech uschnie, a z wierzchu niech będzie potarte żniwo jego.

17.Pamiątka jego niechaj zginie z ziemie: a imię jego niech nie będzie wspominane po ulicach. [1]

18.Wypędzi go z światłości do ciemności i z świata go przeniesie.

19.Nie będzie nasienia jego ani pokolenia w ludu jego: ani żadnego szczątku w krainach jego.

20.Nade dniem jego zdumieją się ostatni, a na pierwsze przypadnie strach.

21.Te są tedy przybytki niezbożnego, i to miejsce tego, który nie zna Boga.


Rozdział XIX.

Job karząc przyjaciele z okrucieństwa, okazuje, że niesprawiedliwie był karan od Boga, nieco o zmartwychwstaniu powiada, oznajmując że będzie sąd powszechny.


A odpowiadając Job, rzekł:

2.Dokądże trapicie duszę moję i przecieracie mię mowami?

3.Oto dziesięćkroć zawstydzacie mię i nie wstydzicie się tłumiąc mię.

4.Bo aczem nie wiedział, zemną będzie niewiadomość moja.

5.Ale wy wspinacie się przeciwko mnie, i strofujecie mię zelżywościami mojemi.

6.Wżdy teraz rozumiejcie, żeć mię Bóg nie równym sądem utrapił i biczami swymi opasał mię.

7.Oto wołać będę cierpiąc gwałt, a żaden nie usłyszy: krzyczeć będę, a niemasz, ktoby sądził.

8.Drogę moję ogrodził, i przejść nie mogę: a na ścieżce mojéj ciemności położył.

9.Złupił mię z sławy mojéj, i zjął koronę z głowy mojéj.

10.Popsował mię zewsząd, i ginę: a jako wyrwanemu drzewu odjął nadzieję moję.

11.Rozgniewała się na mię zapalczywość jego, i tak mię miał jako nieprzyjaciela swego.

12.Pospołu przyszli zbójcy jego i uczynili sobie drogę przez mię i oblegli przybytek mój wkoło.

13.Bracią moją oddalił odemnie, a znajomi moi jako obcy odeszli odemnie.

14.Opuścili mię bliscy moi: a ci, którzy mię znali, zapamiętali mię.

15.Komornicy domu mego i słu-

  1. Prov. 2, 22.