Strona:PL Wilk, psy i ludzie. W puszczy (Dygasiński).djvu/128

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


gatunku, a w niej o to jedynie chodzi, aby słabych zniszczyć lub mocniejszymi uczynić. Jest jedno jedyne, najwyższe prawo życia: Bądź silnym! Uczyń silnym jeden swój organ: zęby, oczy, rozum lub nogi, a będziesz na świecie zwyciężał, dopóki nie spotkasz silniejszego od siebie. Hartowne dzieci puszczy to jedno mają przykazanie, zapisane w swoich organizmach.
Nie znajdziesz drugiego zwierzęcia, któreby u ludzi w Orłowej Woli miało reputacyę gorszą, aniżeli wilk. Niemowlęciu, co piersi matki ssać jeszcze nie przestało, już powtarzano: „Bądź dobre, bo cię wilcy zjedzą!“ Malec rósł, słuchał o strasznych wilkach, bał się wilków, wilkiem innych straszył. Dużo przerażających powieści o wilkach krążyło po Orłowej Woli. Stare baby i stare dziady opowiadały na ten temat takie straszne rzeczy, iż słuchaczom włosy stawały na głowie, a po sercu roiło się mrowie. Bo ileż to szkap, krów, psów, wieprzów, ludzi pozjadały tu wilki, a każde takie pożarcie ma swoją własną historyę!
Więc też, gdy dzieci wyrosły na energicznych ludzi, obawa przeszła w nienawiść dla wilków. Któżby nie chciał być bohaterem, duszącym Minotaura lub ścierającym łeb Hydrze?...
Wiemy, że już w początkach grudnia późnym wieczorem i w nocy dolatywały do Orłowej Woli przeciągłe wilcze wycia, niby żałosne, niby tęskliwe. Usłyszały to zawsze najpierw psy i poczynały szczekać niespokojnie, inaczej niż zwykle szczekały. Robił się alarm w całej wsi, a wśród ciszy dawały się słyszeć tylko psie głosy i odległe wilcze wycie. Byś stawał wtedy, jakby do boju, łukowato opuszczał ogon ku ziemi i grubym głosem wyróżniał się w tym koncercie.
Cóż to jest za istota, której się wszyscy boją? Musi być strasznym potworem? Czasem najbardziej nienawidzonymi są najbardziej prześladowani. Wilk