Strona:PL Wells - Człowiek niewidzialny.djvu/179

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

Człowiek Niewidzialny, którego stopy już zniknęły, zerwał się na równe nogi z krzykiem. Kemp otworzył drzwi.
Wtedy doszedł ich odgłos brzęku i kroków na parterze.
Szybkim ruchem Kemp pchnął Człowieka Niewidzialnego wstecz, uskoczył na bok i zatrzasnął drzwi. Klucz znajdował się z zewnątrz gotów do przekręcenia w zamku. Za chwilę Griffin byłby się stał jeńcem, gdyby nie jedna drobna okoliczność. Klucz tkwił bardzo luźno i kiedy Kemp trzasnął drzwiami, wypadł cicho na dywan.
Twarz Kempa zbielała. Naraz Człowiek Niewidzialny ujął klamkę obiema rękami. Przez chwilę ciągnął ją z całych sił. Drzwi uchyliły się na sześć cali. Ale Kempowi udało się zamknąć je ponownie. Drzwi po raz drugi już rozwarły się, tym razem na stopę, a szlafrok zdołał wcisnąć się w otwór. Niewidzialne ręce ujęły Kempa za gardziel, więc też puścił klamkę, aby się bronić. Został jednak w tej chwili pchnięty w tył, zwalony z nóg i ciśnięty gwałtownie w róg klatki schodowej. Pusty szlafrok nakrył go z góry.
Na schody wchodził już naczelnik policyi w Burdocku, pułkownik Adye, który otrzymał list Kempa, zjawiającego się teraz przed nim tak niespodziewanie w towarzystwie pustego i skaczącego w powietrzu ubrania. Widział, jak Kemp został obalony i jak się podnosił na nogi; widział, jak zachwiał się, rzucił naprzód i upadł znowu na ziemię. Potem nagle został sam gwałtownie uderzony i to przez nic. Zdawało się, że jakiś olbrzymi ciężar upadł na niego, a następnie