Strona:PL Wells - Człowiek niewidzialny.djvu/129

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.

— Z lekarskiego punktu widzenia. Jak się to prędko zapomina! Czy w dziesięć lat zapomniałeś swojej całej fizyki? Pomyśl tylko o wszystkich rzeczach przejrzystych, jakkolwiek nie wydają się takiemi! I tak, naprzykład, papier robi się z przejrzystych włókien, a jednak jest tylko biały i nieprzezroczysty. Nasmaruj oliwą biały papier, to znaczy wypełnij przerwy pomiędzy cząsteczkami tłuszczem tak, aby znieść załamanie i odbicie wszędzie, z wyjątkiem na powierzchniach, a stanie się tak przezroczysty, jak szkło. I nie tylko papier, ale włókna bawełniane, lniane, wełniane i kość Kempie, ciało, włosy, paznogcie, wreszcie nerwy, Kempie, faktycznie cała budowa człowieka, z wyjątkiem czerwonych ciałek krwi, jako też czarnego barwnika włosów, jest złożona z przejrzystej, bezbarwnej tkanki... Tak niewiele potrzeba na to, abyśmy się stali dla siebie wzajemnie widzialni. Po największej części włókna żywej istoty nie są mniej nieprzezroczyste od wody.
— Oczywiście, oczywiście! — zawołał Kemp. — Właśnie wczoraj wieczorem przyszły mi na myśl larwy morskie i ryby galaretowate!
— Teraz rozumiesz mnie. Wszystko to miałem w mózgu już w rok po opuszczeniu Londynu... sześć lat temu. Ale odkrycie zachowałem dla siebie. Musiałem prowadzić swoją pracę wśród bardzo niesprzyjających okoliczności. Profesor mój, Hobemma, lubił ściągać cudze pomysły... i nieustannie myszkował! A znasz łupieski system świata uczonego. Nie chciałem nic ogłaszać, aby nie dzielić z nim zasługi. Pracowałem w dalszym ciągu; zbliżałem się coraz bardziej do zamienienia swojej formułki w doświadczenie... w rze-