Strona:PL Władysław Orkan-Poezje Zebrane tom 2.pdf/88

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Z MARTWEJ ROZTOKI
1

Po trudach walk nieudałych,
Po upadach, zawodach głębokich,
Doświadczeniem daremnym ściężały,
Wracam do martwej roztoki...

Cóż to za zwodne miraże?        5
(Wietrze, ułudę przewiej).
Ostawiłem ją pustym cmentarzem,
A oto lasem się drzewi.

2

Stanąłem nad wyschłym potokiem —
(Lesie zdarzeń!) —        10
Woda się skądś znowu nabiera —
Z kamieniami bełkotem się swarzy.
Czas oto postąpił krokiem — —
Nie ginie nic, co oczom umiera.

3

Na cmentarnych, otwartych uboczach        15
Młody się otawił las.