Strona:PL Władysław Bełza - Dla polskich dzieci.djvu/169

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


KŁAMSTWO BRUDZI

Brzydko gdy chłopcy kłamią, ale stokroć gorzej
I smutniej tacie i marnie,
Kiedy serce dziewczynki o kłamstwa się wdroży,
Kiedy dziewczynka kłamie!
Bo skoro dobry Pan Bóg dał nam piękną mowę,
Niech słowa prawdy z niej wieją...
A kto kłamie, takiemu wnet usta różowe,
Z wstrętu do kłamstwa — czernieją.

*

Mama Zosi raz w piątek poszła na targ wcześnie,
A idąc rzekła do córki:
— Zosiu! ja ci przez Rózię nadeślę czereśnie,
A ty smaż konfiturki;
Tylko nie zjedz mi żadnej, mama o to prosi,
A nic nie skryjesz przed matką. —
Innaby posłuchała... gdzie uprosić Zosi,