Strona:PL Upominek z prac Stanisława Jachowicza.djvu/037

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Z dziatkami swemi:
Boso chłopaki biegały po ziemi,
Nigdy im te dziwactwa nie przyszły do głowy:
Jedli chleb razowy,
Barszcz kwaśny, groch z kapustą, owarzaną kaszę;
A te bębny nasze
Będą wymyślały?
Głodnemu chrzan specyały!
Jeszcze czego?
Marcepany!
Mój kochany,
Dość już tego!
Jak się słówkiem grymas zdradzi
To ni z tego ni z owego,
Pójdziesz na żur do czeladzi!


∗             ∗

Poznał chłopak, że nie żarty,
Ojciec dzielnie prawdę pali;
Dzieciak dobry, nieuparty,
Jadł już potem, co mu dali.



Upominek z prac Jachowicza page012a.jpg



Kłódeczka na usta.




Kiedy masz co powiedzieć, zastanów się trochę,
Bo nie powróci słówko niegrzeczne lub płoche.