Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/562

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Klara nie dokończyła. Teraz nawzajem Anna posmutniała i wlepiła w siostrę zarazem smutne i ciekawe spojrzenie.
— Ty już nie masz nadziei! rzekła; cóż więc przedemną ukrywasz Klaro?... Czyliż nie otwiérałam ci zawsze całego serca mojego?...
— Mała nierozsądna! odpowiedziała Klara, usiłując uśmiechnąć się; ten tylko kto kocha, miéwa swoje skrytości... a ja nikogo nie kocham... o! nie!
Ubrały się. Klara wzięła z sobą parę pięknych strzeleckich rękawic, które wyhaftowała dla ojca; Anna zaś worek do tytoniu wyszywany perłami, także własnéj roboty, i podobne mający przeznaczenie.
Potém obie wyszły w chwili, gdy zatrudniona służąca nie uważała.
W kwadrans potem fiakr wysadził je na Temple-Lane przed oberżą mastra Gruff, którego poznaliśmy w piérwszym rozdziale naszego opowiadania, podczas wodnéj wycieczki poczciwego kapitana Paddy O’Chrane.
Master Gruff i jego małżonka mistress Gruff, widocznie byli jedno dla drugiego stworzeni, jeżeli przypuścimy, że teorya kontrastów jest