Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/294

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


a położenie trudne. Nagle i bez przyczyny opuścił hrabinę, zachowując jednak z nią, w obec świata, stosunki grzeczności, o któréj dżentlmen zapominać nie powinien. Gorliwość, z jaką starał się o miss Trewor, była jawną i widoczną.
Przez niego hrabina straciła reputacyą, spoczynek, i szczęście.
Ale hrabina kochała go i miłość ta jedyną była dla niéj nagrodą.
Margrabia, silny przewagą i tém pewniejszy siebie, że tylko co uśmierzył gwałtowny swój gniew, użył wszelkich sposobów będących w jego mocy i wygrał sprawę, lub przynajmniéj tak był mniemać powinien.
Zastanawiając się z kolei nad szeregiem zręcznych przemian, przechodził on z goryczy w smutek, ze smutku w melancholią, z melancholii w czułość, z czułości do najgorętszych wylań namiętności. Uposażony osobliwszą zdolnością czucia, wzrastającego w miarę słów namiętnie wyrzeczonych, i nadawania im mimochcąc cechy niewątpliwéj prawdy, sprawiał, że każde z tych stopniowań miało pozór dobréj wiary, każde tych słów tchnęło niepokonaną wymową.
Silny jest kto wierzy: Rio-Santo wierzył własnym złudzeniom, w ciągu tego sam na sam