Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/20

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


zwyciężenia i pognębienia złego jeniuszu, który unosi się nad wielkiém miastem.
Nie będzie to niemiecki królik, stworzenie bezwątpienia nadzwyczajne, ale łatwo silniejszą dłonią mogące być zgruchotaném, mogące utracić byt swój dostojny u drzwi podejrzanego miejsca! Nie, nie obrałbym dla podźwignienia zgnębionéj ludzkości tego śmiałego mściciela krzywd na nieszczęście nieuszczęśliwionych; zaniechałbym tych nadzwyczajności zbyt nieznanych; ale przyjąłbym rozczulającą panią d’Harville, opatrzność salonu, w opozycyi z naiwną Rigoletą, tym aniołem poddasza; przyjąłbym okazałego Saint-Remy zepsutego dandy, płatnego Lowelasa, jako kontrast z nędzą rzemieślnika Morela, tego tak starannie wyrobionego z dyamentu typu odwagi, cierpliwości i rezygnacji. Ale wówczas pragnąłbym i przykładnéj kary i świetnéj nagrody. Nie będąc optymistą przez system, nie przypuściłbym, że wszystko jest złem w najgorszém nawet świecie, upiększyłbym historyą moję zachwycającemi rysy Cecylii,