Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/136

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


błąd, w który czasami wpadała sama miss Trewor.
Tego wieczoru Rio-Santo więcéj był nadskakującym, czulszym i wymowniejszym jak zwykle. Miss Marya, któréj głos wewnętrzny nakazywał miéć się na baczności i pamiętać o sobie, mimo woli dawała się powodować zachwyceniu, jakiem ją napawał człowiek, którego nie kochała. Było to więcéj jak zaślepienie, a miss Dyanna Stewart bardzo stosownie wyraziła się, mówiąc: Marya jest oczarowaną.
Lady Campbell słuchała Rio-Santa, odpowiadała mu najdowcipniéj w świecie, i znajdowała jeszcze nawet czas do unoszenia się nad szczęściem swéj siostrzenicy. Obecni wtrącali swoje słówka do rozmowy i podziwiali ją. Vice-hrabia Lantures-Luces, za każdém słowem które wyrzekł prześwietny jego wzór, pomnażał swoje grymasy pełne uniesień i przyrzekał sobie powtórzyć je przy najpierwszéj sposobności.
Frank z daleka ukryty w niszy, nie słyszał rozmowy, ale widział wszystko i z boleśną chciwością wychylał gorzki kielich zazdrości. Całą swą duszę skoncentrował w spojrzeniu, każdy giest tłumaczył, każdemu poruszeniu na-