Strona:PL Trolopp - Tajemnice Londynu.djvu/113

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


— Na trzy dni tylko, dodał vice-hrabia przerzucając swój klak na lewą rękę.
— Na całe życie, odrzekł poważnie major Borougham.
Miss Marya z dumą zadrżała, ale zarazem przebiegł ją dreszcz przykry; duma jest to rzecz właściwa córce Ewy i nie znalazłaby się w Londynie ani jedna może kobiéta, któraby się jéj ustrzegła widząc Rio-Santa u swych nóg. Udręczenie Maryi, była to czcza protestacya serca, jakiś rodzaj przebudzenia, przytłumiony odgłos sumienia.
Vice-hrabia Lantures-Luces wybuchł głośnym i długim śmiéchem.
— Przedziwnie! zawołał, na honor nie żartuję.
Tańce się rozpoczęły. Kawaler Angelo-Bembo ujął rękę miss Trewor i powiódł do kadrylla. Nastąpiło ogólne poruszenie w salonach: odosobnione gruppy razem się pomięszały, lady Campbell, nie tracąc mężczyzn z uwagi, została otoczona wieńcem dam, tworzących środek, czyli przejście pomiędzy czynną a bierną stroną balu, pomiędzy témi co nie mają w nim udziału i témi co są najświetniejszą jego ozdobą; tych nakoniec dam, którym prawo światowe