Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/212

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


PRYWATA A DOKTRYNERKA.



Dla pychy, złota, czy marnej doktryny
Kto Polskę zdradza, ten jednakim zdrajcą,
Jednakim wobec sprawy winowajcą
Co szarga dłonie, pełne zbrodni, winy –
Czy z tej, czy z tamtej broni pocisk pada –
Jednaki owoc posiewu – zagłada!...
Więc różne drogi – ale cel jedyny.
Temu w kim raz się przebudziła zdrada!...
Nie wart zamiatać uświęcone bruki,
Krwawe, w klasyczny ołtarz poświęcenia
Już zamienione!... nie wart w dzień pomszczenia,
By ścierwem jego żyły polskie kruki,
By zapomniały o nim – lepsze wnuki…