Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/179

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


REAKCYJA

Cum vix Justus sit securus…

Nie takaś straszna jako cię malują,
Tyś jest szakalem, co pobojowiska
Z trupów obżera i wraca w bagniska –
Ptakiem, co kazi krzyże, gdzie nocują
Na długą noc ci co padli z nadzieją!...
Tyś rekrutacyą ludzi, co karleją,
I coraz krótszą zarazą morową – –
Ale już czujesz piętno nad twą głową,
Przeto się miotasz jak żmija pocięta,
Od wszystkich głosów wzgardzona, przeklęta,
I od podłości samej pogardzona,
W piekle wyśmiana, zewsząd opuszczona.
Hulaj! Na stypie narodu, i baluj!...
Wytrwały szyldwach pikiet strzeżesz wrota,
Ty głupszą jesteś niż sama głupota.
O! iluminuj twą hańbę bez granic,
Tańcz Herodiady, gdy ci za nic
Żałoba ludu!... i namiętnie faluj
Bezwstydnym łonem od pogardy wroga,
Kiedyś zwątpiła w naród, w ludzkość – w Boga!