Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/145

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


z szczytu swego rozumu nieraz staczają się lawiną głupstwa lub potworności, jak de Maistre, [1] kiedy dowodzi, że pewni tylko ludzie powinni się kształcić, by drugimi rządzić, a drugim na nić nauka, niech tylko umieją słuchać [2], – lub kiedy wielki teolog ogłasza, że kat jest głową widomą sprawiedliwości Bożej na ziemi [3]! Na ten raz, choćby z świętej zgrozy, będziemy zdania Woltera, że dokąd nie ujrzemy, że jedna część ludzi rodzi się z ostrogami, a druga o czterech łapach, dotąd nie przepuścimy na chwilę, by jedni drugich mieli prawo ujeżdżać. – Dziwnie ironiczne jest zjawisko, że właśnie ludzie lękający się przewrotów społecznych, sami je zwykle wywołują lub przyśpieszają, widzieliśmy to nieraz niestety! To przekleństwo przywiązane do nich jak kula do nogi dowodzi, ze rozum w nich nie jest epidemicznym, a epidemiczna prywata, która śmiejąc sąd indywidualny przeciwstawiać instynktom i rozumowi narodowemu, gotowa i katem się posłużyć, aż terroryzm w postaci antikata, przez nią wywołany, nie poda jej krwawej ręki, i razem, kolejno i krwawo, pracują nad odpychaniem dnia sprawiedliwości!. . . Okropne są te uśmiechy targowickie, których fałdy, jak echo, poruszyły się nawet za dni naszych. . . . Rzućmy zasłonę,

  1. Przypis własny Wikiźródeł Joseph de Maistre - patrz artykuł w Wikipedii.
  2. Lèttres et opuscules. [Tzn. „Listy i dziełka.”]
  3. Soirés de St. Perersbuorg. [? Wieczory Sankt Petersburskie. (?)]