Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/070

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Olga

Ślepy!...

Pułkownikowa


(Zmieszana.)


Tak – ubogi chłopiec, który lat kilka, ukończywszy nauki, pracował nad dziećmi wiejskiemi w naszej szkółce, a czytając przy tem po nocach, wzrok utracił. – Niedawno ociemniał, a jako przyjaciel i współuczeń mego syna przyjął gościnność w jego domu.

Olga

O! Biedny człowiek – te akordy – to niepospolity artysta:

(Śpiew męski)
Głos

      O gdyby oczy moje
      Mogły powiedzieć ci,
      Ile cię kocham! i twoje
      Tak odzwierciedlić mi,
Padłbym jak ranne ptaszę u twych nóg!

Olga

Ta pieśń… jedna z moich najulubieńszych!... nie śpiewam jej od utraty mego męża – ano spróbuję drugą strofę – czy go to zdziwi?... poznamy się w pieśni….

(słychać ciągle akompaniament, przy końcu śpiewa Olga:)