Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/059

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


dla ciebie matko, służyć społeczeństwu jak i czem będzie można, w nauce znaleźć resztą wielką niezapełnionych głębi – ale uczuciu tego, co dziś jako syn dla ciebie czuję, nic nie zrówna – a! Dotąd po całych latach zostawiałem cię samą – odtąd pragnę być sługą i synem twoim.

Pułkownikowa

Dziecko twego ojca!

(po chwili)


Niewiara twoja mnie smuci, nie wierzysz w uczucie kobiety; gdyby twój ojciec powstał, rozbiłby twoja niewiarę.

Edmund

Tak – ale prócz ciebie matko, nie widziałem nikogo, podobnej nawet.

Pułkownikowa

Wymagacie bardzo wiele, nieobrachowawszy się z sobą; nie wierzycie w trwałość uczucia kobiecego, bo w własną nie zawsze uwierzyć możecie – ale to rzecz przeznaczenia.

Edmund
(Spostrzega list)


Co to za pismo?

Pułkownikowa


(Patrząc na niego z uwagą.)


To – zapomniałam ci powiedzieć – ach! I coś dziwnego, że po długich dwóch latach