Strona:PL Tarnowski-Szkice helweckie i Talia.djvu/006

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


„Z pielgrzymich dróg.“

Szkice Helweckie.




Z Lindau do Constancyi
List do E***




Zacznę od końca zanim zacznę od początku —
Powiem ci, żem szczęśliwy — bo Helwecyi cuda
Niczem nie są cudniejsze od Tatrów zakątku,
I są jako Salomon, w swoim majestacie
Przy lilii polnej jako postać wielkoluda
Memnonowego posągu Hellady…
Co piękny w swej nagości (tej klasycznej szacie,)
Stoi jeszcze nieznany, tylko orłom dzikim
I księżycowi, co nad niemi wstaje blady,
Gdy nad czarnego stawu demonicznym rykiem
Świeci i srebrzy piany jego rozmarznięte. —
Ale teraz czas w drogę —
Żagle już rozpięte,