Strona:PL Taine - Historya literatury angielskiej 1.djvu/18

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została skorygowana.


wadzają wyobrażenia, jest poetycznem, ale nieumiarkowanem, a człowiek osiąga je, nie stopniowo, lecz przez nagłą intuicyę; jeżeli pierwotna czynność umysłowa nie jest prawidłowym rozwojem, lecz gwałtownym wybuchem — natenczas, tak jak u ras senackich, widzimy brak metafizyki, niemożność wytworzenia się nauki, religię niezdolną do przedstawienia Boga inaczéj niż pod postacią samotnego, i wszystko pożerającego władzcy, — umysłowość zbyt sztywną i w sobie zamkniętą, aby mogła odtwarzać wytworne harmonie przyrody, — poezyę, zdobywającą się tylko na szeregi wykrzyków gwałtownych i wspaniałych, — język niezdolny do wyrażania powikłań, panujących w rozumowaniu i krasomówstwie, — człowieka, który jest cały entuzyazmem lirycznym, namiętnością niepohamowaną, czynem ciasnym i fanatycznym. Na téj to przestrzeni, dzielącéj wyobrażenie osobnicze od pojęcia ogólnego, znajdują się zarody wszystkich największych różnic w Ludzkości. Pewne plemiona, jak, naprzykład, ludy starożytne, przebywają tę przestrzeń po drabinie, któréj szczeblami są pojęcia prawidłowo ustawione i coraz ogólniejsze; inne, naprzykład germańskie, dokonywają tego przejścią w podskokach, krokiem niejednostajnym, z długiem i wahającem się próbowaniem gruntu. Inne jeszcze, jak Rzymianie i Anglicy, zatrzymują się na pierwszych szczeblach, inne nakoniec, jak Hindowie i Niemcy, wstępują aż na ostatnie.
Teraz, jeżeli zechcemy, poznawszy już przejście od wyobrażenia do pojęcia, zapoznać się z przejściem od wyobrażenia do postanowienia, ujrzymy w niem różnice pierwiastków takiéj saméj jak tam wagi i tego samego rzędu, — różnice zależne od tego, czy wrażliwość jest żywą, jak w klimatach południowych, czy tępą, jak w północnych, — wyrażającą się czynem w pierwszym zaraz momencie, jak u barbarzyńców, albo znacznie późniéj, jak u ludów cywilizowanych, zdolną albo niezdolną do wzrastania, chwiejności, zakorzeniania się, trwałości. Z tych różnic wynika cały system namiętności ludzkich, wynikają wszystkie prawdopodobieństwa spokoju publicznego, wszystkie źródła pracy i czynów.
Tak samo rzecz się ma z innemi różnicami pierwiastkowemi; następstwa ich ogarniają całą cywilizacyę i można je porównać do tych formuł algebraicznych, zawierających z góry w szczupłym swym zakresie całą „krzywą”, dla któréj są prawem. Ztąd jeszcze nie wypływa, aby to prawo musiało zawsze wypełnić się aż do końca, bo niekiedy spotyka się z przeszkodami; wypadki takie jednak są dowodem, nie fałszywości prawa, lecz tego, że działało ono nie samo jedno. Spostrzegamy tu przybycie nowych pierwiastków i zmieszanie się ich z dawnemi, przybycie wielkich sił obcych i stanięcie ich na drodze sił pierwotnych. Czasem rasa emigruje, jak uczynił starożytny ród aryjski, a zmiana klimatu zamąca jéj ekonomię umysłową i organizacyę towa-