Strona:PL Tadeusz Boy-Żeleński - Pani Hańska.djvu/041

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ale nie uprzedzajmy wypadków. Tych siedm lat beznadziejnej rozłąki przyszło dopiero po widzeniu, które nastąpiło w lecie w r. 1835 w Wiedniu, kiedy państwo Hańscy, nie doczekawszy się spodziewanego przybycia Balzaka do Włoch, wracali wreszcie z całym dworem do Wierzchowni. Balzac rzuca wszystko: prace, wierzycieli, pędzi do Wiednia, aby ujrzeć ukochaną, zanim się pogrąży w niedostępne prawie stepy ukraińskie. Drogę do Wiednia obliczał na dziesięć dni: Balzac miał zostać tam cztery dni i wrócić. W ciągu tych czterech dni zamierzał — zawsze powieściopisarz — zwiedzić pola bitwy pod Wagram i Essling, potrzebne mu do jego epopeji napoleońskiej.
Został w Wiedniu trzy tygodnie, zapominając o Paryżu, o wierzycielach, zobowiązaniach. Wszystkie