Strona:PL Stanisław Wyspiański-Noc listopadowa.djvu/045

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


pić duszy czystość, — w uścisku rozpalić
białą lilijkę do żaru płomieni, —
daj ust —

JOANNA

Puszczaj, —

W. KSIĄŻE

Krew, lice się rumieni.

JOANNA

Puszczaj.

W. KSIĄŻE

Czuj moc.

JOANNA

Precz.

W. KSIĄŻE

— Ty będziesz chwalić
za uściski, — kobieta ty, — legniesz...

JOANNA

Ty cham.

W. KSIĄŻE

Ha, — ty słaba — ty kwiat, bierz rozkosz, lubość dam. —
— Dziewka! — Ruszaj!

JOANNA
(oddala się)
W. KSIĄŻE

Postój!

JOANNA
(staje)
(chwila milczenia)