Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/494

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


POLYNEIKES.

Nie wspomnę o tem, co szpetne; wódz dzielny
       1430 Winien to mówić, co krzepi, nie zgnębia.

ANTYGONA.

Więc to stanowczem u ciebie, o bracie?

POLYNEIKES.

Ty mnie nie wstrzymuj; na mojej-bo głowie
Będzie ta droga, choć ciężka i twarda
Z powodu ojca i jego przekleństwa.
       1435 Wam zaś Zeus spłaci mych zleceń spełnienie,
A więc już w drogę; żegnajcie, już żywym
Mnie nie ujrzycie.

ANTYGONA.

O biada nieszczęsnej!

POLYNEIKES.

Nie płacz nademną!

ANTYGONA.

Któżby nie zapłakał,
Gdy do pewnego podążasz Hadesu.

POLYNEIKES.

       1440 Umrę, gdy trzeba.

ANTYGONA.

O, nie! Słuchaj raczej.

POLYNEIKES.

Nie kuś do złego.

ANTYGONA.

O ja nieszczęśliwa,
Gdy ciebie zbraknie.