Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/439

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


CHÓR.

O Zeusie!

EDYP.

I o nieszczęsnym Edypie?

CHÓR.

Ty byłbyś tym człekiem?

EDYP.

Przed tem, co rzeknę, niech lęk was nie zdejmie.

CHÓR.

O ty nieszczęsny! o sromie! o biada!

EDYP.

Cóż się, o dziecię, teraz stanie z nami?

CHÓR.

Ustąpcie precz, opuśćcie kraj!

EDYP.

A co przyrzekłeś, gdzież się to podzieje?

CHÓR.

       228—235 Nie dosięgną tego kary,
Kto za krzywdę krzywdę iści,
Za fałsz fałszu da wymiary,
Płacąc szkodą miast korzyści.
Ty więc precz stąd jednym tchem
Ujdź z tych siedzib, z moich ziem,
Byś snać nowych klęsk i szkód
Nie ściągnął na ten gród!

ANTYGONA.

       236—253 O zbożni ludzie, starzec niewidomy
Z gniewną się spotkał odprawą,