Strona:PL Sofoklesa Tragedye (Morawski).djvu/212

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


By znikł nam z oczu; że będzie ich łupem,
       1490 To mi jedynym za klęski okupem.

ORESTES.

Wstępuj co prędzej do domu, bo walka
Tu nie na słowa, lecz chodzi o życie.

EGIST.

Cóż w dom mnie pędzisz? jeżeli czyn piękny,
Na cóż mu ciemni, cóż wręcz nie zabijasz?

ORESTES.

       1495 Nie rządź ty tutaj; idź tam gdzieś powalił,
Mego rodzica, byś w miejscu legł zbrodni.

EGIST.

Więc dom ten musi koniecznie oglądać
Byłe i przyszłe Pelopidów klęski?

ORESTES.

Twoje z pewnością — te jasno ci wróżę.

EGIST.

       1500 Lecz ojca sztuki nie mógłbyś wysławiać.

ORESTES.

Zbyt ty gardłujesz, a droga się wzdłuża.
Naprzód więc!

EGIST.

Prowadź.

ORESTES.

Tobie iść na przedzie!

EGIST.

Bym snać nie uciekł?