Strona:PL Sofokles - Antygona (Kaszewski).djvu/59

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została skorygowana.

    Żem ze czcią pogrzebała brata Polinika,
    Każdy mędrzec słusznymi nazwie moje kroki.        95
    Ja gdybym miała męża, gdybym miała dziecię,
    To pogrzebać ich nigdy nie śmiałabym przecie,
    Gdyby mi tego władców wzbraniały wyroki.
    Dziś pochowałam brata: dlaczego spytacie?
    Mąż?... Znalazłby się drugi po jednego stracie;        100
    Gdybym straciła syna, innyby się zrodził
    Z innego męża, coby boleść mą osłodził:
    Lecz gdy rodzice moi zeszli z tego świata,
    Toć już przecie nie mogę spodziewać się brata[1].
    A żem cię, miły bracie, pochowała godnie,        105
    Więc mnie Kreon oskarżył o okropną zbrodnię,
    Samowolnym rozkazem skazał na katusze;
    I mnie z pośrodku ziomków gwałtem pochwycono,
    I ja w dziewiczej szacie zejść ze świata muszę,
    Nie znając, co za rozkosz być matką i żoną.        110
    Opuszczona od wszystkich, sama, nieszczęśliwa,
    Do jaskini umarłych wloką mnie za żywa.
    W czem ja wam przewiniłam, nieśmiertelne bogi!
    Lecz i do was ja próżno wznoszę okrzyk trwogi,
    Gdy mnie za czyn pobożny, tu, pod waszem okiem        115
    Karzą, jak bezbożnicę, śmiertelnym wyrokiem!
    Ha! jeżeli bogowie uznają mą winę,
    Więc dobrze: niech się spełni moich cierpień miara;
    Lecz jeśli ja niewinnie z rąk mych katów ginę,
    To życzę, by ich sroższa nie dotknęła kara.        120


    Chór.

    W jej piersi ciągle tchnie duch ten sam.


    Kreon.

    Lecz... biada wam!
    Ona w więzieniu winna być już.


    Antygona.

    Och! za twem słowem śmierć idzie tuż!


    Chór.

    Nie myśl, by los twój zmienić się miał,        125
    Spełni się wyrok, jaki król dał.


    Antygona.

    Rodzinna ziemio, o Teby moje!
    Bogi ojczyste! tebańscy woje[2]!

    1. Wiersze te uważają niektórzy krytycy za nie-autentyczne, lecz wtrącone później przez jakiegoś mędrkującego poetę. Rozumowanie w nich zawarte znajduje się w „Dziejach“ Herodota (ks. III. ustęp 119), gdzie Daryusz pozwolił żonie Intefernesa wybrać jednego z Krewnych, skazanych na śmierć, a ona wybrała brata, te właśnie powody przytaczając, jakie Antygona podaje, K. Morawski w przekładzie swoim opuścił ten ustęp. Jest on rzeczywiście chłodny.
    2. „woje“ = wojownicy „Bogami ojczystymi“, plemiennymi, dla Antygony byli: Ares i Afrodyta, rodzice Harmonii, która została żoną Kadmosa.