Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/205

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Szlachci i w świętej miłości zapala,
A nic nagiego zimnom nie pozwala.

Dobro to czyste, dobro doskonałe,

10 
Tego wysłowić me dowcipy małe

Nie podołają, ni usta wymowne
Ani dosięgą żadne siły słowne.

Raczże oświecić tem dobrem, o wieczny
Panie, duszę mą i mój zmysł serdeczny;

15 
Dobrem niebieskim i dobrem prawdziwem,

Bym wszytko insze wzgardził w świecie żywym.



CXCVI.

Myśli święte i drogie
I dusze sprawiedliwych,
Co imo ciało do nieba się pniecie;
Wy pokory ubogie,

Coście dróg świętobliwych

Pilne, ku dobru, co nam tajne w świecie.
Zaż chęci nie wzniesiecie
Ku czci, chwale onemu,
Co was chowa beśpieczne,

10 
Wabiąc w tryumfy wieczne?

Wy, ogniu niezgaśnemu
Wydarci, chwalcie zgodnie
Pana, co, gdy chce, w lód obraca ognie!



CXCVII.

Daj, proszę, Boże wieczny, ojcze dobrotliwy,
By cię serce chwaliło, pókim w ciele żywy.
Niech ci język mój chętny winną cześć oddawa,
A w tem (acz ci mało da), niechaj nie ustawa.