Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/160

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Z żalem zelżywość, kiedy twoje siły
Pańską pomocą będą się szczyciły.

Przemień się w krzemień, ten niech ogień dawa,

10 
Co w niebo świeci, nie, co na śmierć wzdawa;

Niech twoje serce do chwały zapala
Wiecznej, a gniewu pańskiego oddala.

O Boże wieczny, co rządzisz niebiosy,
Przyjmi łkanie me, przyjmi rzewne głosy;

15 
Gdy o ratunek dusza ma się wznosi

Do ciebie, ściągni rękę, daj, ocz prosi.

Daj niezmienną moc, życz tu, w niewinności,
Daj stałość, strzedz się wszelkiej nieprawości,
Daj, niech twa wola mnie weseli wszędzie,

20 
A to, coć brzydko, niech we mnie nie będzie.


Złość wieków przeszłych niech ci na pamięci,
Ojcze, nie będzie, i niech mnie nie smęci
Twój gniew. O Panie, wyrwi z dróg brzydliwych,
Daj ku twej czci żyć w ścieżkach świętobliwych.



CXLVIII.

Od wszech złości mych oczyść, Boże wieczny,
Bo mnie i głupi wzgardza i wszeteczny.
Ja milczeć muszę, bo moc twoja wielka,
Lecz ulży ręki, zginie boleść wszelka.

Władza twej mocy tak mnie poniżyła,

Że od karania już zginęła siła;
Złości w tym winne, że duszę mą smucisz,
A dziw, że na grunt piekielny nie zrzucisz.

Żyły me twój gniew zrównał pajęczynie,

10 
Wżdy próżno, acz schnie człek w każdej godzinie,