Strona:PL Sebastyana Grabowieckiego Rymy duchowne.djvu/153

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Ja tobie dzięki czynię, żeś godnym uczynił

Mnie twych[1] świątości, a to, com ci był przewinił,
Odpuściłeś łaskawy, łącząc mnie od złosnych,
Ostrożnym być mi każąc od postępków sprosnych.

A gdyż nademną twoje imię jest wzywane,

10 
Daj, niech drogi przewrotne będą zapomniane.

Złącz mnie z miłymi[2] tobie, a duch świątobliwy
Twój niech zmysły me rządzi, pókim jedno żywy.

Ucz rzeczy niewiadomych; niedostatki moje
Doskonałością oświeć; a co znam, że twoje

15 
Źrenice rade widzą, daj czynić serdecznie,

Abyś mnie zatem w łasce swojej chował wiecznie.

Kapłany, sługi swoje, daj niepokalane;
Króla chowaj w pokoju, a zwierzchności dane
Dzierż przy sprawiedliwości; niebo życzne zdrowem

20 
Powietrzem zdob’ a ziemię daj z dochodem nowym.


Lud chowaj w opatrzności, na wszem doskonały,
Nieprzyjaciel niech leci pod nogi zuchwały;
W żywocie niewinności strzeż nas, dobrotliwy,
A zatem ci cześć odda wszelki człowiek żywy.

25 
Panieńskiej czystości strzeż, małżeństwem złączone

W statecznej wierze chowaj, potwierdź nieuczone,
Niemowlątka chować racz do onego wieku,
Aż zniosą w twojej chwale kres dany człowieku.

Nowotne w wierze utwierdź, a jeszcze błędliwe

30 
Naucz swych naśladować, drogi znać prawdziwe;

Nas wszytkie zgromadzić racz, a w one pokoje
Wiedź, gdzie w wiecznej radości masz przybytki swoje.



  1. twoich.
  2. miłym.