Strona:PL Roboty i Dnie Hezyoda.djvu/16

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


cznych cieni. Etyka jego jest raczej praktyczną, utylitarną; często bowiem po jakimś zalecanym przepisie abstrakcyjnym zaraz następuje wyliczenie zeń bezpośrednich korzyści, tak iż za jedyny bodziec, zwracający do czynów lub od nich odwracający, służy wyobrażenie nagród i kar doczesnych (w. 274—285). Tem mniej może tu być mowa o poświęceniu, przebaczeniu; etyka ta schodzi raczej na Mojżeszowe „oko za oko, ząb za ząb“. Równa miara przedewszystkiem:

„Złego zysku unikaj; zły zysk nie wzbogaca,
Druhowi druh, odstępuj, gdy kto się odwraca.
Nie daj, gdy ci nie dają; dadzą? daj w podziękę:
Zwykle daje się dawcy, niedawcy nic w rękę“.

W wykładzie kodeksu swej etyki powołuje się Hezyod na jakieś „najlepsze“ jakoby prawa Zeusowe, których my nie znamy i prawdopodobnie nigdy znać nie będziemy, a to dla bardzo prostej przyczyny. U innych społeczeństw pojawiają się od czasu do czasu jacyś entuzyaści, ludzie z ideą, podający się za wysłańców bożych, umieją pociągnąć tłumy i natchnąć je wiarą w swe posłannictwo, w inicyacyę z bóstwem. Oni to wytwarzają religię, zawierającą zarazem pewien kodeks moralny. W Grecyi nie było nigdy pod tym względem jednostki wydatnej. Na ten grunt oblewany przez morze Egejskie schodzili się wychodźcy różnoplemienni, z religią gotową, religie te napływowe, mieszały się z miejscowemi i wytwarzały kult zasadniczo wspólny, helleński, w którym pod greckimi nazwami bóstw, jak Afrodyta, Dyonizos, Rea, i t. p., odnalazłby rysy znamienne bożyszcz swoich Fenicyanin, Egipcyanin, Trak. We wszystkich tych kultach o zasadach moralnych nie słychać nic, przeciwnie: bogom przypisywane są czyny w ludziach karygodne i srodze przez prawa cywilne karane. Moralność, poza prawami obywatelskiemi, jest wymysłem mędrców, filozofów, poetów, nareszcie reformatorów religijnych o charakterze poetyczno-kapłańskim, jak Melampos, Orfeusz, Pitagoras, lecz i tych nauki naogół obowiązującemi nie były, a prozelici tworzyli tylko rodzaj sekt tolerowanych, dopóki tolerancya ta nie rozbiła się na Sokratesie.
Wszystko zatem, co zaleca tu lub czemu przeciwi się Hezyod, jest prostą kombinacyą myśli etycznych, obiegających