Strona:PL Puszkin Aleksander - Eugeniusz Oniegin.djvu/59

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.
    ROZDZIAŁ I.

    »I żyć się kwapi i czuć się spieszy«
    Ks. Waziemskij.
    I.

    »Stryjaszek mój, poczciwiec sobie,
    Gdy nie na żarty opadł z sił,
    Szanować kazał się w chorobie;
    To wcale niezły pomysł był!
    Niejeden w ślady te się uda...
    Lecz, Boże drogi, jakaż nuda
    Przy chorym siedzieć noc i dzień,
    Nie odstępować go, jak cień!
    Jakież nikczemne to kuglarstwo
    Półtrupa bawić garścią słów,
    Poprawiać mu poduszki znów,
    Smutnie podawać mu lekarstwo,
    Wzdychać i myśleć w duchu wraz:
    Kiedyż cię dyabli wezmą raz!«