Strona:PL Puszkin Aleksander - Eugeniusz Oniegin.djvu/170

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.
II.

Zima!... Włościanin, tryumfując,
Saniami pierwszy znaczy ślad;
Kobyłka, śnieg pod stopą czując,
Kłusem przebiega mimo chat;
Pryskając wokół śnieżnym puchem,
Kibitka śmiga żwawym ruchem;
Stangret na kozioł żywo wlazł,
Lśni na kożuchu kraśny pas...
Patrz, na folwarku biega malec,
W saneczki z drzewa wsadził psa,
Sam przy nich konia dzielnie gra;
Swawolnik już odmroził palec.
Choć ból doskwiera, mknie co tchu,
A matka z okna grozi mu...


III.

Lecz... wy wolicie temat inny,
Nie tych obrazów prostych rząd;
To wszystko jest natury gminnej,
Nie wiele wdzięku bije stąd.
Już inny wieszcz, Apollinową[1]
Obdarzon łaską, cudną mową
Wam odmalował pierwszy śnieg,
Wszystko o cudach zimy rzekł...
Przejażdżki w saniach tajemnicze
Umiał w ognisty zamknąć rym;

  1. »Inny wieszcz« — Wiaziemskij autor utworu »Pierwszy śnieg;« Baratyńskij w »Eddzie« opisał zimę findlandzką. (p. a.).