Strona:PL Pol-Dzieła wierszem i prozą.djvu/041

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


OBJAŚNIENIA.



Nota 1.

Wypadki w téj gawędzie opowiedziane słyszałem w młodości mojéj od jmci pana Benedykta Winnickiego, przyjaciela mych rodziców.

Nota 2.

„Pan Cetner siadywał w Krakowcu bywało!“
Jest tutaj mowa o wojewodzie bełzkim Cetnerze, u którego Benedykt Winnicki był dworzaninem, skończywszy szkoły u ks. Pijarów.

Nota B.

„Jak cały Krakowiec szły pańskie zielniki.“
Jeden z piérwszych ogrodów na stopę zagraniczną założył wojewoda Cetner w Bełzkiém na początku panowania Stanisława Augusta, i ogród ów słynął pod ów czas w całym kraju. Położenie miejscowe Krakowca mało sprzyjało temu: kraj równy, nieotwarty, ale sztuka zrobiła tu wiele. Po śmierci wojewody był ten ogród długo w zaniedbaniu, najkosztowniejsze poginęły planty, ale ulice sadzone, pojedyncze grupy i drzewa świadczą jeszcze o dawnej piękności.

Nota 4.

„I jakieś francuzkie, sławne nierządnice.“
Czas panowania metres nad Francyą. Podobnie jak dziś są zmiany ministrów w Europie przedmiotem rozmów potocznych, tak téż znano pod ówczas najdrobniejsze intrygi metres królewskich. Sława ich brzmiała we wszystkich pałacach Europy. Portrety i wizerunki z wosku i porcelany zdobiły pokoje i kominki. Zaszczytem było mieć pieski téj saméj rasy i suknie lub obicie pokoju w takie same kwiaty. Znakomici podróżni, wracając do kraju, przywozili od tych dam upominki. Zabawne to były czasy, bo tyle zajmowały owoczesnych ludzi, co nas dziś zmiany ministrów.