Strona:PL Platon - Biesiada.djvu/27

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


zuchwale i nie chcą zachowywać się spokojnie, znowu ich przepołowię tak, że będą chodzili na jednej nodze, jakby tańcząc na śliskim wypchanym szawłoku[1]. Po tych słowach rozcinał ludzi na połowy, jak się rozcina jarzębinę, aby ją zakonserwować albo jak jaja włosieniem[2]. Kogo zaś rozciął, polecał Apollinowi, ażeby jego twarz i połowę szyi zwracał ku przecięciu, by człowiek patrząc się na swoję przecięcie, stawał się skromniejszym, resztę zaś kazał mu leczyć. Ten skręcał twarz w przeciwną stronę, a naciągnąwszy skórę na to, co dzisiaj nazywamy brzuchem, zwięzywał ją na środku tegoż, jak sakiewkę ściągniętą sznurkiem, pozostawiając otwór, który dziś właśnie pępkiem nazywają. Pozostałe zmarszczki po największej części wygładził i uformował piersi używając do tego takiego narzędzia, jakiem posługują się szewcy, kiedy fałdy skóry wyrównywają na kopycie, kilka jednak na samym brzuchu i około pępka pozostawił jako pamiątkę pierwotnego upadku. Skoro zaś naturalny ich kształt został rozdzielony, schodziły się obie połowy z tęsknoty za sobą, zarzucały nawzajem na siebie ręce, obejmowały się pragnąc zróść się napowrót i umierały wskutek głodu a nadto wskutek bezczynności, gdyż nic nie chciały działać w rozdzieleniu. Gdy umarła jedna potowa, a druga pozostała, wtedy owa pozostała szukała innej i obejmowała ją, czy trafiła na połowę całkowitej niegdyś niewiasty, co my dziś właśnie niewiastą nazywamy, czy na połowę całkowitego mężczyzny. I w ten sposób ginęły.

Z litości nad nimi wpada Zeus na inny pomysł i umieszcza ich członki rodne z przodu: dotychczas bowiem mieli także i te na stronie zewnętrznej, a zapładnianie i rodzenie przychodziło do skutku nie przez spółkowanie, lecz przez pośrednictwo ziemi jak u cykad. Tak więc umieścił je z przodu i sprowadził przez to płodzenie przez wzajemne połączenie się mężczyzny z kobietą

  1. Mieszkańcy Attyki robili w czasie Dyonizyów ze skóry zabitego na ofiarę kozła szawłok, napełniali go winem i namazywali oliwą. Następnie po kolei tańczyli na nim na jednej nodze; kto potrafił się utrzymać, bywał ogłaszany zwycięzcą. (A. Hug. P. S. Kom. p. 91).
  2. Zdaje się, że przecinanie włosieniem na twardo ugotowanych jaj i pozbawionych skorupy stanowiło z jednę z zabaw na ucztach. Prawdopodobnie chodziło o przec ęcie przez sam środek. Zwycięzcą zostawał ten, komu się to najlepiej udało. Oba porównania uwydatniają łatwość, z jaką Zeus dokonywał przepołowienia pierwotnych ludzi. (H. Müller. P. S. W IV. B. p. 354 ust).