Strona:PL Pisma Henryka Sienkiewicza t.35.djvu/206

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
—  238  —

Żydzi wprawdzie zapisują się sami do jakiej chcą narodowości, a Rusini galicyjscy wszyscy są katolikami; różniąc się od łacinników tylko obrządkiem, wszyscy podlegają władzy Papieża. Ale w Norwegii wolno takich rzeczy nie widzieć i wolno płakać razem z ruskim aniołem nad intrygą polskiego szatana.
Zauważyć przy tej sposobności należy, że przy układaniu statystyki zaszła istotnie pewna pomyłka: w Wiedniu zaliczono do Rusinów dwieście tysięcy Polaków, dlatego tylko, że, nie mając w pobliżu kościołów łacińskich, przystosowali się z konieczności do katolickiego obrzędu słowiańskiego.
Skąd jednak wziął się cały ów las kłamstw i niedorzeczności tak gęsty, że niewiadomo, do jakiego drzewa zbliżyć się naprzód z toporem. Z czego to wszystko poszło? Oto przed niedawnym czasem banda studentów ruskich napadła pod nieobecność polskich na uniwersytet we Lwowie. Bohaterowie poniszczyli sprzęty, potłukli szafy, pokrajali portrety rektorów (a gdyby między niemi były dzieła Velasqueza, Van-Dycka lub Rembrandta, pokrajaliby je bez najmniejszej kwestyi tab samo) i poranili jednego bezbronnego profesora, który jako sekretarz, znajdował się w kancelaryi. W więzieniu, do którego ich na krótko zamknięto, urządzili głodówkę z winem i befsztykami, nadsyłanymi przez znajomych. Poczem wypuszczono ich, i obecnie za to kulturalne i patryotyczne bohater-