Strona:PL P. J. Szafarzyka słowiański narodopis.djvu/216

    Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
    Ta strona została przepisana.

    „„Jez son bla danes w Lublance
    W sojmo laepmo gwanteco;
    Pa son widla jaksze ftice,
    Ko so w tojmo fogleżo.
    (Wraz.)

    2.

    Oj sijaj, sijaj, sonce, oj sonce romeno!
    Jaz nemrem ti sijati od welke żalosti.
    Cze rano jaz perhajam, se dekle kregajo;
    Cze pa rano zahajam, pastirci joczejo;
    Cze sijam na planine, widim sirotice;
    Cze sijam na doline, pa widim szterczeke.
    (Wraz.)





    IX. POLSKIE.

    (Z Wojcickiego.)

    1.


    Jasio konia poił, Kasia wodę brała,
    Jaś sobie zaśpiéwał, Kasia zapłakała.
    „Niepłacz, Kasiu, niepłacz, dosyć tego płaczu;
    Pojdziesz do Jasiunia gdyby do pałacu;
    Izba i komora gdyby kamienica;
    Pojdziesz do Jasiunia gdyby do szlachcica.“
    „Cóż mi z tego przyjdzie, lepsza dla mnie chata,
    Nie będziesz mnie kochał, bo ja nie bogata.““
    „Chociaż niebogata, choć masz posag mały,
    Ale mi się oczki twoje spodobały.“ —