Strona:PL Owidiusz - Sztuka kochania.djvu/082

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Wiesz dobrze, że mają prawo
od ciebie tego wymagać.“
 
Skończyła. Do mojej dłoni
dała gałązkę mirtową.
Zacząłem śpiewać w natchnieniu.
Wieszczem było każde słowo.



III

Piękne! pomnąc o starości
wyzyskujcie każdą chwilę.
Czeka was, gdy zapragniecie
szczęścia i upojeń tyle...
 
Płyną lata, jako fale...
Woda nie wraca do źródła.
Kobiety co dziś są piękne,
jutro będą — stare pudła.
 
Dziś odtrącają kochanków
nieprzejednanie a hardo.
Kiedyś — same opuszczone
obdarzone będą wzgardą.