Przejdź do zawartości

Strona:PL Ody Horacyusza.pdf/125

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Zioła, co Jolkos rodzi i Hibera;
Każde z nich srogą truciznę zawiera;

Kości dobyte z pyska głodnej suki —
I pali w ogniu czarnoksięskiej sztuki.



Sagana raźnie krząta się w świetlicy,
I kropi w odą z Awernu krynicy

Każdy kąt. Włos jej tak sterczy do góry
Jak kolce jeża, lub szczeć u samury.

Toż Weja, którą sumienie nie trapi,
Zgięta nad ciężką robotą, aż sapi

Tak żwawo rydlem twardą ziemię kopie,
Na grób dla ciebie, o biedne ty chłopię!

Postawią trzykroć w dzień przed tobą jadło,
Patrzeć w nie każą głodną i wybladłą

Twarzą; tyś w jamę wkopany po brodę —
Płynący, głowę tak wznosi nad wodę —