Strona:PL Ody Horacyusza.pdf/112

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Ta strona została uwierzytelniona.

Ni ścierpieć, żeby zacnych czynów tyle
Zawiść zatarła. Tyś obdarzon takim
Duchem, że w szczęsną, lub czarną chwilę
Zawsześ niezłomnym, jednakim.

Tyś fałszów mściciel; niewięcej jak śmiecie
Ponętne złoto ma dla cię ponęty;
Niejednoroczny konsul ty przecie,
Lecz taki, co raz wprzęgnięty

W twardą powinność, nad zyski ją ceni;
Dary przekupne odtrąca wzgardliwie;
Chociaż nań biją wrogi spiknieni,
On ich zwycięża szczęśliwie.

Nie ten, co trzosy nabił, zwie się u mnie
Szczęsnym — lecz taki niechaj się nim zowie,
Co w każdym stanie zdoła rozumnie
Użyć, co dali Bogowie;

Wesoło w nędzy spożywać chleb suchy,
A gorzej śmierci brzydzić się niecnotą —
A za ojczyznę i miłe druchy
Żywot poświęcić z ochotą.