Strona:PL Ołtarzyk polski katolickiego nabożeństwa.djvu/247

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Już prorockich przepowiedzeń skutki
Odmieniły świat cały mile:
Oddalając uprzykrzone smutki,
Przywróciły wesołe chwile!
Wszędy echo brzmi z pociechą,
Że z daru Zbawiciela,
Upewnienie o zbawienie
Dopełniło wesela:
Więc z niebieskimi szyki,
Wydajmy dziś okrzyki:
Niechaj chwała Bogu będzie w niebie itd.

Niebo dzisiaj z ziemią połączone,
Wyśpiewuje wdzięczności pienie;
Dzięki Bogu czyni nieskończone
Za zjawione ludziom zbawienie;
Radość nasza z Messyasza
I wszystkiemu stworzeniu,
Że Pan chwały śmierci strzały
Skruszył w swém narodzeniu
Brzmijże świecie wesoło,
Wydaj odgłos w około:
Niechaj chwała itd.

Aby człowiek Bogiem był nazwany,
Jego postać Bóstwo przybrało:
By nie brząkał niewoli kajdany,
Słowo Ojca Ciałem się stało.
Sługa z pana, ach odmiana,
Niesłychane przykłady!
By z wdzięczności dla miłości
Człowiek w Boga szedł ślady.
Więc niech pienia odgłosy
Idą aż pod niebiosy.
Niechaj chwała Bogu będzie itd.

Uczynione z Twéj miłości związki
Bóstwa Twego z naszym rodzajem,
Sprawiły nam ścisłe obowiązki,
Byś miłowan od nas był wzajem.
Dajże Panie, me kochanie,
By ogniste pożary
W sercach trwały na wiek cały,
Byś był kochan bez miary.
Nuż i teraz w miłości
Wyśpiewujmy z radości:
Niechaj chwała Bogu będzie w niebie
A na ziemi pokój ludowi!



W żłobie leży, któż pobieży
Kolendować małemu,
Jezusowi Chrystusowi,
Dziś do nas zesłanemu?
Pastuszkowie przybywajcie,
Jemu wdzięcznie przygrywajcie,
Jako Panu naszemu.

My zaś sami z piosneczkami
Za wamy\i pospieszymy,
A tak tego maleńkiego
Niech wszyscy zobaczymy:
Jak ubogo narodzony,
Płacze w stajni położony,
Więc go dziś ucieszymy.

Najprzód tedy niechaj wszędy
Zabrzmi świat w wesołości,
Że zesłany nam jest dany
Emmanuel w nizkości;
Jego tedy przywitajmy,
Z Aniołami zaśpiewajmy:
Chwała na wysokości!

Witaj Panie, cóż się stanie,
Że rozkoszy niebieskie
Opuściłeś, a zstąpiłeś
Na te nizkości ziemskie?
Miłość moja to sprawiła,
By człowieka wywyższyła
Pod nieba Empirejskie.

Czem w żłobeczku, nie w łóżeczku
Na siankuś położony?
Czem z bydlęty, nie z panięty
W stajni jesteś złożony?
By człek sianu przyrównany,
Grzesznik bydlęciem nazwany,
Przeze mnie był zbawiony.

Twoje państwo i poddaństwo
Jest świat cały, o Boże!
Tyś polny kwiat, czemuż Cię śwat
Przyjąć nie chce, ne może?
Bo świat doczesne wolności