Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/67

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Jeżeli godność królewską objąłem
I panowanie, to mi się należy
Nietylko udział największy w zaszczytach,
Lecz i w trudnościach i w niebezpieczeństwach.
Panującemu, wzniesionemu wyżej
W zaszczytach, większy też udział przystoi
W hazardzie. Zatem, o, wielce potężni,
Straszni dla Nieba, choć upadli, idźcie
I zważcie w domu, gdyż tu nasz dom będzie,
Jakby zaradzić teraźniejszej nędzy
Naszej, znośniejszym zrobić pobyt w Piekle,
Znaleść lekarstwo lub czar, by ominąć
Albo złagodzić męki. Nie przestańcie
Też pilnie baczyć na czujnego wroga;
A ja tymczasem przejrzę wszystkie krańce
Czarnej zaguby, szukając dla wszystkich
Oswobodzenia. Nikogo nie biorę
Za towarzysza wyprawy.« Tak rzekłszy
Powstał monarcha, uprzedzając wszelką
Odpowiedź, aby inni, podnieceni
Jego przykładem, nie ofiarowali
(Pewni odmowy) usług, przed któremi
Niedawno drżeli; a choć odrzuceni,
Uchodziliby za jego rywali,
Zyskując tanim kosztem rozgłos duży,
Który on strasznym hazardem miał zdobyć.
Lecz, jak wyprawa zuchwała, głos jego
Rozkazujący równy w nich strach budził,
Więc wszyscy zaraz z miejsc swoich powstali
Z łoskotem jakby dalekiego gromu,