Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/191

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


I blasku — stworzył i uwieńczył chwałą.
Zowiąc je: Trony, Panowania, Księstwa,
Cnoty, Potęgi, jako główne siły.
Ni ich zaćmiewa jego królowanie,
Owszem, dodaje blasku, gdy On, Głowa,
Tak się zniżając w waszem gronie staje;
Jego ustawy są naszemi; wszelki
Jemu czyniony zaszczyt na nas spada.
Zatem zaniechaj tego bezbożnego
Szaleństwa, i tych nie kuś, lecz najśpieszniej
Ojca i Syna zagniewanych błagaj,
Bo przebaczenie możesz jeszcze znaleść,
Jeśli dość wcześnie będziesz o nie prosił.««
»Tak mówił Anioł żarliwy, nikt jednak
Nie poparł jego słów, które się zdały
Nieobmyślane, dziwne, nierozważne.
Ucieszył się więc odstępca, i rzecze
Jeszcze wynioślej: »»Jesteśmy stworzeni,
Powiadasz, dziełem drugiej ręki, które
Ojciec powierzył Synowi! Twierdzenie
To osobliwe a nowe. Skąd źródło
Takiej teorji chcielibyśmy wiedzieć?
Kto widział owo tworzenie? Czy pomnisz
Swoje stworzenie, gdy cię Twórca życiem
Nadał? Czasu nie znamy, w którymbyśmy
Insi niż teraz byli, i nikogo.
Coby przed nami istniał: spłodziliśmy
Siebie i własną wznieśliśmy się siłą
Ożywiającą, gdy bieg losu zamknął
Swój okres i nas, eterycznych synów