Strona:PL Milton - Raj utracony.djvu/135

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


Znak posłuszeństwa naszego nałożył,
Wśród tylu znaków nadanych potęgi
I panowania nad wszelkiem stworzeniem
Na ziemi, w morzu i w powietrznych sferach.
Niech więc ten mały zakaz nam nie będzie
Trudnym, gdy mamy wolność używania
Wszystkich tych innych rzeczy, i rozkoszy
Rozlicznych wybór nieograniczony,
Czcijmy Go, zawsze chwalmy dobroć Jego,
Spełniajmy nasze łatwe zatrudnienie
Czyszczenia roślin, hodowania kwiatów,
Co choćby było mozolne, przy tobie
Słodkiem się wyda.« A Ewa mu na to:
»Ty dla którego i z którego jestem
Stworzona, ciało z twego ciała, nie mam
Celu bez ciebie, przewodniku, panie,
Coś rzekł jest słuszne, mądre, sprawiedliwe.
Zaprawdę, Jemu należy się chwała,
I dzięk codzienny, odemnie szczególniej,
Co większy nadział mam szczęścia, mam ciebie,
Górującego tylu przymiotami,
Gdy ty istoty równej sobie nigdzie
Nie znajdziesz. Często pamięć mi przywodzi
Me przebudzenie pierwsze. W cieniu kwiatów
Leżałam, dziwiąc się mocno, gdzie jestem,
Czem jestem, skąd i jak tu zaniesiona?
Z pobliskiej groty słyszałem szmer wody,
Która spływała dalej na płaszczyznę,
I nieruchoma tam stała, jak niebo
Jasna i czysta; nieświadoma siebie,