Strona:PL Mikołaja Kopernika Toruńczyka O obrotach ciał niebieskich ksiąg sześć.djvu/675

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


nieważ także i najprędszy bieg już przeszedł, wypada przeto, że znajdujemy się w drugim półokresie po Ptolemeuszu, w którym bieg zmniejsza się; i niemała nawet jego część już przeszła. Dlatego nie powinno nam się rzeczą dziwną zdawać, że za pomocą tych swoich założeń, nie mógł się zbliżyć do wypadków, które przez starożytnych podane zostały, i mniemał, że oni o czwartą lub piątą część, a nawet o pół stopnia i więcéj się pomylili; gdy wszakże widzimy, że Ptolemeusz o nic z większą nie starał się pilnością, jak żeby nam bieg gwiazd stałych bez błędu przekazać, bo wiedział że z cząstki tylko małej tego biegu mógł o jego całości wnosić, gdzie błąd choćby i najmniejszy, w całym tym niezmiernym peryodzie, stać się mógł zbyt znacznym. I dlatego zapewne porównywa Tymucharesa Alexandryjskiego z współczesnym mu Arystarchem, a Menelaja Rzymskiego z Agryppą Bityńskim, aby w tak znacznem oddaleniu miejsc, najpewniejsze i niewątpliwe miał świadectwo ich zgodności; tem nieppdobniéj przeto, ażeby ci uczeni lub Ptolemeusz tak dalece błądzili, oni, którzy wiele innych trudniejszych rzeczy z gruntu, jak mówią, zbadać potrafili; w żadném nareszcie miejscu autor nie okazał się bardziéj nietrafnym, jak w 22 podaniu, a szczególnie w wniosku z tego podania, gdy dzieło swoje chcąc zalecić, gani Tymocharesa z powodu dwóch gwiazd, tojest Kłosa Panny i jednéj z trzech na czole Niedźwiadka bardziéj północnéj; z nader dziecinną chełpliwością dochodząc, że rachunek jego na położenie pierwszéj gwiazdy daje mu za mało, a na położenie drugiéj za wiele. Ponieważ nie jednakowe jest oddalenie każdéj z 2 gwiazd w postrzeżeniu Tymocharesa i Ptolemeusza, tojest 4° 20’, przy równej prawie różnicy czasu, ztąd wypadek jego rachunku jest prawie tenże sam; nic jednak bardziéj nie ostrzega że 4° z przydanemi minutami na położenie gwiazdy, które Tymochares otrzymał, z dwoma stopniami, nie mogło słusznie uzupełnić 6° 20’, które Ptolemeusz oznaczył, i odwrotnie. Taż liczba odjęta od położenia Kłosa Panny 26°40’ podług Ptolemeusza, nie mogła być sprowadzoną, jak należało, do 22° 20’, lecz pozostało 22° 32’. Tak więc sądził, że rachunek daje im za mało, o tyle o ile tu za wiele wskazywał, jak gdyby w postrzeżeniach zachodziła różnica, albo jak gdyby naprzykład z Aten do Teb nie taż sama była droga, co z Teb do Aten. Gdyby był raczej do obu położeń przydał lub odjął liczbę, jak tego równość stosunku wymagała, znalazłby był dla obu gwiazd położenia zgodne. Dodajmy nadto, że rzeczy-