Strona:PL Melchior Pudłowski i jego pisma.djvu/048

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została przepisana.


FRASZKI
M. Pudłowskiego.


1.   O swych fraszkach.

Fraszki, a nie inaczej, tym księgom mym dzieją:
Cóż ztąd przydzie mądrym, że się z nich naśmieją?
Niechaj oni świat głową swoją przewracają
I wysokiego nieba biegi rozliczają;
Niech rozumem stanowią rzeczypospolite        5
I wykładają boskie tajemnice skryte;
Niech piszą, kiedy ma być ze dżdżu niepogoda,
Kiedy cicho i kiedy wiatrów zła niezgoda;
Niech toż rozmierzają świat i głębokie morze;
Niech każdy zdanie swoje, jak chce ostro porze        10
A ja zaś, co się na to prostaczek nie godzę.
Niech się wżdy ludziom aby na fraszki przygodzę,
Które o mądre głowy ni kąska nie dbają,
Do dobrych towarzyszów rychlej się przyznają.



2.   O cnocie.

Nie lęka się cnota
Żadnego kłopota.
Za nic u niej trwogi,
Grom żaden nie srogi.
Fraszki — miecze, zbroje,        5
Fraszki — niepokoje.
Głód jej nie umorzy,
Złoto nie przysporzy,