Strona:PL Mark Twain - Niewydana bajka.djvu/1

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.


Niewydana bajka
poświęcona pp. Krytykom całego świata.


Zdarzyło się, że pewien malarz namalował niewielki, ale doprawdy znakomity obraz i postawił go przed lustrem.
— To zwiększa przestrzeń, łagodzi kolory i obraz jest jeszcze ładniejszy. Żyjące w lasach zwierzęta dowiedziały się o tem od domowego kota, który cieszył się śród nich wielkim mirem, jako że był taki wykształcony, taki kulturalny, tak dobrze wychowany dystyngowany, a przytem opowiadał im wiele takich rzeczy, o których nigdy dotąd nie słyszały, a które rzucały wiele wątpliwości w duszę.
Opowiadanie kota o obrazie zaciekawiło ogromnie zwierzęta. Zasypywały go pytaniami, chcąc bodaj coś nie coś zrozumieć,
— Co to jest obraz?... Opowiedz nam.
— Jest to zupełnie płaski przedmiot, bardzo płaski, niezwykle płaski i bardzo ładny, tłumaczył kot.
Odpowiedź zaciekawiła jeszcze bardziej i zwierzęta za wszelką cenę postanowiły zobaczyć i przekonać, „co to jest obraz“...
Niedźwiedź zadawał rzeczowe pytania: Co sprawia największą przyjemność w obrazie?
— Patrzenie na niego, mówił w ekstazie kot, to jest cudowne... a lustro...
— A co to jest lustro? — pytała nieinteligentna krowa.
— Lustro to jest dziura w ścianie, wymijająco i niechętnie tłumaczył kot. Patrzycie w tę dziurę i widzicie w niej czarujący obraz... tak piękny i zachwycający, że niepodobna powstrzymać się od radosnego mruczenia...
Osioł, który dotychczas nie odzywał się wcale, zaczął wykładać wszystkie wątpliwości i podejrzenia, które stłoczyły się w jego