Strona:PL Marek Aureliusz - Rozmyślania.djvu/115

Z Wikiźródeł, wolnej biblioteki
Przejdź do nawigacji Przejdź do wyszukiwania
Ta strona została uwierzytelniona.
111
KSIĘGA VI

48.  Gdy chcesz sprawić sobie przyjemność, myśl o zaletach współżyjących: o dzielności jednego, skromności drugiego, hojności owego, o czym innym znowu u innego. Nic bowiem tak nie cieszy, jak obrazy cnót widoczne w charakterach współżyjących, o ile to możliwe — nadarzających się w wielkiej obfitości. Dlatego mieć je należy zawsze przed oczyma.
49.  Nie gniewasz się przecież, że ważysz tyle tam funtów a nie trzysta? Tak więc nie gniewaj się, że masz żyć do tego czasu a nie dłużej. Jak bowiem zadowolony jesteś wydzieloną sobie częścią materii, tak bądź zadowolony i długością czasu.
50.  Próbuj ich przekonywać. A postępuj i wbrew ich chęci, gdy nakaz sprawiedliwości tak poleca. Gdyby zaś kto gwałtownie ci się sprzeciwiał, zmień się w miłego i spokojnego i korzystaj z oporu tego dla pozyskania innej w sobie cnoty. I niech ci na myśl przyjdzie to, żeś dążył do tego, co możliwe do osiągnięcia, a nie starałeś się o osiągnięcie skutku nawet niemożliwego. A więc o co? O to właśnie postanowienie wewnętrzne. Toś uzyskał. Ku czemuśmy zdążali, to się stało.
51.  Człowiek ambitny widzi swe dobro w działalności ludzi innych, miłujący rozkosz w własnym popędzie, człowiek mądry w własnym działaniu.
52.  Możesz o tym żadnego nie wydawać sądu i nie niepokoić się w duszy. Rzeczy bowiem same przez się nie mają w sobie siły zdolnej do utworzenia w nas sądu.
53.  Przywykaj do tego, byś z uwagą słuchał słów obcych i o ile można, wnikaj w duszę mówiącego.
54.  Co nie jest pożyteczne dla roju, i dla pszczoły nie jest pożyteczne.